Oto 4 część książki :
________________________
-Gratuluję. Wiedziałam od początku że ty zdobędziesz najlepszą ocenę! – powiedziała cicho i entuzjastycznie Sara. Na twarzy malował się jej typowy uśmiech co mnie zawsze uszczęśliwiało.
-Tiaaaa… Ja normalnie skaczę z radości – szepnęłam sarkastycznie nie zwracając uwagi na to, że nauczyciel rozpoczął już lekcje.
-Nie przejmuj się tymi idiotami.
-Druga ławka mam was rozsadzić? – zwrócił się do nas Smith.
-Nie proszę pana już przestajemy – powiedziała swoim tonem grzecznej dziewczynki przy czym przewróciłam oczami – a z tobą pogadam później, po szkole mała – wróciła do szeptu i rozpoczęła swoje „wsłuchanie” w nauczyciela. Już miałam jej coś odpowiedzieć ale pan Smithpopatrzył na mnie bazyliszkowym wzrokiem. Po tym zdarzeniu dałam sobie spokój i skupiłam się na lekcji fizyki, której (o dziwo bo wszyscy u nas mieli z nią problemy) nie trzeba mi było w ogóle tłumaczyć. Widać jestem dziwna.
Po leniwie ciągnącej lekcji wybił wreszcie dzwonek wolności. Szybkim krokiem podążyłam w stronę wyjścia. Miałam już dość tego dnia… Całego życia. Po co istnieć skoro czeka nas tylko ból i cierpienie? Szłam ze spuszczoną głową z zamiarem pójścia do szafki. Byłam już kilka metrów od wyjścia gdy…
___________________________________
Proszę i dowidzonka.
2 komentarze:
Gdyy... Pisz kolejną część! Nie mogę się doczekać :)
Tak czytam kolejne fragmenty i muszę Ci napisać, że uwielbiam, jak piszesz. Naprawdę :)
~Gabriella483
Prześlij komentarz